Z artykułu dowiesz się:
1. Co to jest ogrodnictwo no-dig?
Ogrodnictwo no-dig, czyli (z języka angielskiego) bez kopania, to sposób uprawy gleby. Polega na rezygnacji z przekopywania ziemi w ogrodzie. Zamiast niego stosuje się m.in. częste ściółkowanie naturalnymi materiałami, jak kora, słoma, kompost, skoszona trawa, liście. Dlaczego?
Ściółkowanie nieprzekopywanej gleby sprawia, że naturalnie w jej warstwach rozwijają się liczne organizmy mikro oraz makro, które tworzą między sobą oraz roślinami skomplikowane zależności, tak jak to się dzieje w przyrodzie. To m.in. grzyby symbiotyczne, które czerpią od roślin substancje pokarmowe wytworzone przez nie w procesie fotosyntezy, a w zamian dostarczające im np. wodę. W nieprzekopywanej ziemi powstają także dogodne warunki dla dżdżownic, które przerabiają oraz użyźniają glebę. Rośliny rosną – dosłownie – siłami natury.
Ogrodnictwo no-dig wpisuje się w takie trendy jak ogrodnictwo ekologiczne, ogrodnictwo biodynamiczne, slow gardening, permakultura, zdrowy styl życia, bioróżnorodność, zero waste. Pozwala zrezygnować z ciężkiej i czasochłonnej pracy, jaką jest kopanie gleby, ale bez utraty plonów. Ta metoda ogranicza też koszty utrzymania ogrodu, gdyż rośliny wymagają mniej wody i nawozów.
W ogrodnictwie no-dig nie stosuje się tradycyjnego przekopywania gleby jesienią lub wiosną, zwykle wykonywanego na sztych (głębokość ostrza szpadla). Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie można kopać np. dołków, by posadzić w nich rośliny. Stosuje się także płytkie pielenie motyką i wzruszanie ziemi spulchniaczem, a także nakłuwanie zbyt mocno ubitej gleby, np. przy pomocy wideł szerokozębnych, by ją napowietrzyć. Jednak są to zabiegi bez głębokiego mieszania warstw gleby.
Przeczytaj także: Jak stworzyć ogród w zgodzie z naturą
? Historia ogrodnictwa bez przekopywania zaczęła się wieki temu. Obecnie uważana jest za metodę ekologicznej uprawy gleby, ale dawniej wynikała z ubóstwa rolników. Jeśli nie mieli czym orać, bo nie stać ich było na konia, woła lub inne zwierzę pociągowe, stosowali bezorkową uprawę pól. Uprawę no-dig, połączoną ze ściółkowaniem, spopularyzowali w XIX wieku pierwsi amerykańscy farmerzy. Do uprawy mieli bowiem duże pola, ale często żadnego konia. Następnie, w pierwszej połowie XX wieku, gdy doceniono ogrody naturalne, tę metodę zaczęli stosować słynni ogrodnicy na całym świecie. Jednym z pierwszych był Fukuoka Masanobu (1913-2008) japoński rolnik i filozof, propagator naturalnego ogrodnictwa oraz rolnictwa.
2. Jakie są zalety nieprzekopywania gleby w ogrodzie?
Z kopania można zrezygnować w całym ogrodzie lub tylko w jego wybranej części, np. w warzywniku. Nieprzekopywanie gleby w ogrodzie to przede wszystkim mniej ciężkiej pracy. Czas, który miałby być przeznaczony na kopanie szpadlem, wykorzystać można na lżejsze zajęcia, odpoczynek lub po prostu cieszenie się ogrodem. Ogrodnictwo no-dig polecane jest m.in. osobom, które mają problemy ze schylaniem się i dźwiganiem, ale też poczatkującym ogrodnikom. Sprawdza się też w przypadku ogrodnictwa miejskiego, np. w ogródkach zakładanych na nieużytkach czy na terenie osiedli mieszkaniowych. Nie trzeba mieć szpadla czy glebogryzarki, by siać i sadzić!
Tradycyjne przekopywanie gleby powoduje, że głębsze warstwy ziemi (zwykle mniej żyzne), wraz ze znajdującymi się w nich organizmami, wynoszone są na powierzchnię, a wierzchnie (najczęściej to tzw. czarna ziemia) trafiają pod spód. To sprawia, że gleba po przekopaniu zawiera więcej składników pokarmowych także głębiej, a nie tylko przy powierzchni. Jednak staje się w dużym stopniu jałowa, gdyż podczas przekopywania niszczone są pożyteczne organizmy glebowe – te z przypowierzchniowej warstwy nie są przystosowane do życia głębiej w ziemi i odwrotnie. Na pewien czas życie biologiczne w glebie spowalnia lub ustaje. Potrzeba czasu (czasem nawet lat), zanim się odbuduje. Bardzo wrażliwe na przekopywanie są zwłaszcza grzyby mikoryzowe.
Ponadto głębokie kopanie przyspiesza rozkład substancji organicznej i mineralizację gleby. W takiej ziemi, zwłaszcza jeśli jest piaszczysta i lekka, próchnica „znika” szybciej. W efekcie wiele składników jest z niej wymywanych podczas opadów i podlewania, czyli się marnują, a czasem mogą zanieczyszczać wody poziemne. Gleba bez próchnicy ma także tendencję do zeskorupiania.
W metodzie bez kopania spulchnianie ziemi, ale też jej głębokie nawożenie, to zadanie dla organizmów glebowych, jak dżdżownice oraz grzyby mikoryzowe. Każdy z pożytecznych gatunków rozwija się w różnych warstwach glebach, współdziałając między sobą. Organizmy glebowe ograniczają również rozwój patogenów, np. chorobotwórczych grzybów, nicieni, bakterii. Sprzyja im systematyczne ściółkowanie gleby rozkładającymi się materiałami. Pod ściółką pożyteczne, drobne organizmy pracują intensywniej – przerabiają, nawożą, a w przypadku grzybów mikoryzowych, także dostarczają wodę, np. pochodzącą z głębokich warstw ziemi.
Przeczytaj także: Ściółkowanie gleby w ogrodzie – poradnik
3. Jakie są wady nieprzekopywania gleby w ogrodzie?
W podręcznikach ogrodnictwa można znaleźć informacje, że przekopywanie gleby jesienią lub wiosną jest potrzebne, a nawet konieczne. Dzięki temu ziemia zostaje spulchniona, napowietrzona, zyskuje gruzełkowatą strukturę, ginie też wiele szkodników. Ogrodnictwo no-dig potrzebuje czasu, aby podobne efekty były widoczne. Zanim w glebie, nienaruszanej szpadlem lub glebogryzarką, powstanie sprawnie działający ekosystem i zdrowa, urodzajna gleba, mija czasem nawet kilka lat.
Aby ta metoda była skuteczna, trzeba ogród systematycznie ściółkować. Problemem może być brak wystarczającej ilości materiałów na ściółkę. Przykładowo, w warzywniku wykorzystuje się najczęściej słomę, kompost i zrębki, na rabatach – korę, w sadzie – skoszoną trawę. Bez stale uzupełnianej ściółki rozwój pożytecznych mikroorganizmów jest wolniejszy. Ponadto gleba szybciej wysycha i może wietrzeć.
Doskonałym materiałem na ściółkę jest kompost. Niestety, ma wiele zalet, ale może też być źródłem zachwaszczenia ogrodu. Tak się dzieje, jeśli kompost jest przygotowywany z niesegregowanych materiałów, wśród których są chwasty z zawiązanymi nasionami. Dlatego w ogrodzie no-dig trzeba robić kompost tylko z resztek bez nasion, a także kłączy i rozłogów.
Podczas tradycyjnego kopania – jesienią lub wiosną – do gleby często wprowadza się różne nawozy, jak obornik czy wapno. W ogrodzie no-dig po prostu przykrywa się je ściółką.
Przeczytaj także: Kompostowanie się opłaca – 7 powodów
4. Jak zacząć uprawiać ogród bez przekopywania?
Najlepsza pora na rozpoczęcie uprawy bez przekopywania gleby to jesień. Zacząć trzeba od decyzji, czy cały ogród ma być nieprzekopywany, czy tylko jego część. Najłatwiej ogród no-dig założyć na rabatach ozdobnych, gdyż nawet przy tradycyjnej uprawie są rzadko przekopywane. Warto w ten sposób uprawiać także warzywnik, zielnik, zagon z truskawkami czy sad.
Z wybranej powierzchni należy usunąć chwasty i zaschnięte resztki roślin uprawnych. Następnie rozsypuje się naturalne nawozy, jak Obornik bydlęcy granulowany, Obornik koński granulowany, Obornik kurzy granulowany, Mączka bazaltowa, kompost.
Kolejny krok to rozsypanie ściółki (nie jest konieczna, jeśli stosuje się kompost). Jeśli jest jej zbyt mało, by zakryła rozsypany nawóz, można wcześniej ziemię płytko wzruszyć, np. grabiami. W tak przygotowanej ziemi już jesienią sieje się np. marchew, pietruszkę czy sadzi czosnek.
Proces tworzenia zdrowej, urodzajnej gleby bez kopania można przyspieszyć stosując preparaty mikrobiologiczne. Probiotykiem dla gleby jest np. preparat Pokrzywa Ekstrakt. Wpływa on pozytywnie na życie glebowe oraz na procesy rozwojowe roślin, a także wzmacnia ich naturalną odporność na działanie szkodników, chorób czy czynników atmosferycznych. Rośliny można też szczepić mikoryzą, by przyspieszyć rozwój pożytecznych grzybów w glebie. Szczepienie polega na umieszczaniu mikoryzy w strefie korzeniowej roślin, np. podczas sadzenia lub siewu.
Podczas tradycyjnego przekopywania niszczone są szkodliwe organizmy, np. pędraki, opuchlaki, drutowce. W ogrodzie no-dig warto celowo wprowadzać do gleby pożyteczne mikroorganizmy, które ograniczają ich populację skuteczniej niż kopanie, a jednocześnie nie są zagrożeniem dla ogrodowego ekosystemu. Takimi preparatami mikrobiologicznymi są np. Wrotycz Ekstrakt (na pędraki, opuchlaki, nicienie, drutowce oraz inne szkodniki glebowe), Larva Stoper Vegano (zawiera niepatogeniczne nicienie Heterorhabditis bacteriophora, które działają niszcząco na larwy, np. chrabąszcza majowego i opuchlaków), Turkuć Stoper Vegano (w jego składzie są nicienie atakujące wyłącznie szkodliwe owady, jak turkucie podjadki, rolnice, stonkę ziemniaczaną).
Przeczytaj także: W jaki sposób stosować mikoryzę
5. Jak pielęgnować glebę w ogrodzie no-dig?
Kto chciałby kopać ziemię, jeśli nie musi? W ogrodnictwie no-dig naśladowane są naturalne procesy zachodzące w przyrodzie. W odwiecznym cyklu liście zamierają jesienią i opadają na ziemię, tworząc ściółkę dla zimujących w glebie nasion, kłączy, bulw. Następnie stopniowo się rozkładają, dostarczając pokarm roślinom i organizmom glebowym, np. dżdżownicom. W ogrodnictwie no-dig również można wykorzystywać do ściółkowania liście, m.in. w sadzie. Częściej stosuje się jednak inne materiały, gdyż ściółka ma także zdobić ogród.
Pielęgnacja gleby bez przekopywania polega głównie na dokładaniu ściółki od wiosny od jesieni tak, aby ziemia była zawsze nią pokryta. Jej warstwa nie musi gruba. Jeśli rośliny są drobne czy dopiero wschodzą, jej warstwa powinna być cienka (około 1 cm). Duże rośliny, np. drzewa, mogą mieć grubszą ściółkę.
Przed rozsypaniem ściółki warto zastosować nawozy naturalne, jak granulowane oborniki. Trzeba pamiętać, że każda ściółka z naturalnych materiałów się rozkłada, co zwykle trwa od kilku miesięcy (np. słoma) do kilku lat (grube kawałki kory i szyszki). Dlatego stale należy ją uzupełniać.
Ściółka chroni glebę przed wysychaniem oraz nadmiernym nagrzewaniem i przemarzaniem. Sprzyja także rozwojowi mikroorganizmów glebowych, które spulchniają i mieszają ziemię zastępując kopanie szpadlem. Poza tym ogród no-dig pielęgnuje się jak inne: podlewa (ściółka pozwala je ograniczyć), nawozi, przycina rośliny.
Przeczytaj także: Kompostowanie w workach – poradnik
Powierzchnia ziemi, na
której systematycznie rozsypuje się obornik granulowany,
już po kilku latach staje się czarna, urodzajna. Chętnie
żerują w niej dżdżownice, które dodatkowo
użyźniają ją swoim biohumusem.