Wyszukiwarka
Produkty:
Problemy:
Uprawy:
reset

Pogotowie dla roślin Target

Pogotowie dla roślin Target

Telefoniczna linia

Zadzwoń pod numer +48 882 028 730

Godziny dyżurowania eksperta

poniedziałek - piątek: godz. 17-19, sobota :godz. 8-16

Usługa MMS Pomoc

Opisz dokładnie chorobę lub szkodnika. Podaj jakiej dotyczy to rośliny. Zrób zdjęcie telefonem i wyślij do naszego eksperta Target , telefon + 48 882 028 730! Odpowiedź otrzymasz na swój telefon w godzinach dyżurowania eksperta Target!

Usługa Pomoc on-line

Opisz dokładnie chorobę lub szkodnika. Podaj jakiej dotyczy to rośliny. Załącz zdjęcie i wyślij e-mail - używając formularza dostępnego poniżej do naszego eksperta Target! Odpowiedź na zadane pytanie pojawi się w ciągu 48 godzin (nie dotyczy soboty, niedzieli) na naszej stronie Pogotowia dla roślin! Polecamy także nasz poradnik dostępny on-line: " Najczęściej występujące choroby i szkodniki w ogrodzie - poznaj skuteczne sposoby na ich zwalczanie".

Zadaj pytanie ekspertowi

nagłówek
treść*
autor
e-mail*
Dodaj załącznik
Przepisz tekst z obrazka obok*
chcę otrzymywać newsletter

Przeczytaj poradnik

  • Pytanie

    Witam, zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc, zanim kwiat będzie nie do odratowania. W październiku, razem z kolegą kupiliśmy Fikusa tępego. Dość duży, pięknie wyhodowany - pierwsze zdjęcie. Oczywiście żadne z nas nie ma doświadczenia w hodowli roślin, ale zaczęliśmy czytać o tym konkretnym gatunku, staraliśmy się o niego dbać. A dokładniej kolega, ponieważ w jego domu wylądował kwiat. W krótkim czasie, myślę że po ok. miesiącu zaczął gubić liście. Bardzo intensywnie. Kolejne 2 zdjęcie pokazują jak wygląda aktualnie. Liście, które spadają są intensywnie zielone. Mało który jest pożółkły lub wysuszony. Osobiście - mimo iż się nie znam, wydaje mi się, że nie do końca pasują u warunki. Kolega ma w swoim pokoju dość chłodno, nie lubi ciepła. Do tego doniczka stała długo na parapecie, gdzie dodatkowo ochładzało ją zimne powietrze z zewnątrz. Czasem zdarzało mu się rozkręcić delikatnie kaloryfer, o skutkowało zimnym powietrzem z okna i oparami ciepłego z dołu. Czy to może być jednym z problemów? Kwiat zaczął ewidentnie gubić liście od strony szyby, część od strony pokoju dłużej się trzyma, choć też zaczynają spadać liście. Kiedy dotykam podłoża to nie wydaje się być ani za suche ani zbyt mokre. Liście ani gałęzie nie wskazują na to, żeby zaatakował go jakiś szkodnik. Drzewka nie przesadzaliśmy ani nie nawoziliśmy, zgodnie z tym, co wyczytaliśmy, że na jesień/zimę się tego nie robi. Nie mam również pewności, że kolega go bardzo regularnie podlewał, gdyż nie bywałam tam codziennie. Czy są Państwo w stanie w jakikolwiek sposób pomóc nam odratować nasze drzewko? Bardzo dużo dla nas znaczy, nie chcieli byśmy go wyrzucać. Przesyłam jedno zdjęci tuż po zakupie i 2 aktualne - po zrzuceniu liści. Co może pomóc w odratowaniu? Zmiana miejsca (jaką temperaturę Fikus lubi) ? Pozdrawiam

    Odpowiedź

    Szanowna Pani Iwono ewidentnie Pani kolega stworzył niekorzystne warunki (czynniki abiotyczne) do wzrostu i rozwoju rośliny doniczkowej. Generalnie ten Ficus lubi spokój (przywiązuje się do swojego miejsca) ale najpierw trzeba go metodą prób i błędów dobrać. Oczywiście trzeba wybrać od razu takie odpowiednie miejsce, które podaje dostępna literatura o tym gatunku, odmianie. Z tego co Pani pisze to bliskość radiatora ciepła, rozszczelnione okno (amplituda temperatury) i chyba brak światła spowodowały, że część pędów ficusa pozbyła sie liści. Jest to typowa reakcja fizjologiczna kiedy liście reagują na niekorzystne warunki, które są normalnym STRESEM. Tak to też działa u człowieka to stres codzienny wykańcza nas zdrowotnie. W ofercie Targetu ma Pani antystresor fizjologiczny SUPERPLON K, który w pewien sposób może uregulować fizjologię rośliny ale nie do końca to zadziała jeżeli w dalszym ciągu będzie Pani kolega miał takie niekorzystne warunki otoczenia. Tutaj wydaje sie mi,  że najbardziej niekorzystnie działa brak światła oraz ta amplituda temperatury. Stanowisko powinno być jasne lecz nie bezpośrednio nasłonecznione (rośliny te znoszą słabe światło, ale nie rozwijają się w nim dobrze). W zimie podlewamy co 10 dni. Woda do podlewania powinna być miękka i letnia, i może być zdodatkiem SUPERPLON K. Roślina ta nie znosi nadmiaru wody, który też może być powodem opadu liści. Najlepiej jest utrzymywanie gleby w sprawności lekkiej wilgotności i trzeba aby była ona wyrównana a nie popadała w skrajności (suche / mokre). Tak jak już napisałem ten bonsai bardzo nie lubi przeciągów oraz nagłych zmian temperatury (amplituda). Proszę pamiętać, że w okresie grzewczym czyli zimą zapewniamy ficusowi trochę chłodniejsze warunki. Proszę pamiętać o dość częstym przemywaniu liści (zraszanie) oraz w okresie wzrostu zasilanie nawozem płynnym specjalistycznym do tego typu roślin doniczkowych. Oczywiście przy okazji przeglądnąć liście szczególnie pod spodem na żerujące szkodniki (mszyce, wciornastki, przędziorki). Oprócz tego zwrócić uwagę na czerwce oraz mączlika szklarniowego.
    Pozdrawiam

  • Pytanie

    Bardzo dziękuję za odpowiedź w sprawie chorującego tulipanowca. Przesyłałam zdjęcia ale najwidoczniej nie przeszły, więc podsyłam jeszcze raz. W tym roku tulipanowiec kwitł, nawet dwa razy. Po przekwitnięciu pierwszej "tury" kwiatów za jakiś czas zauważyłam jeszcze kilka. Przyczyną raczej nie mogą być przymrozki bo na moim terenie jeszcze ich na szczęście nie było (Puck, woj pomorskie). Niestety formularz kontaktowy umożliwia przesłanie tylko jednego zdjęcia i nie wiem, czy tylko jedno zdjęcie wystarczy.

    Odpowiedź

    Szanowna Pani Karolino ja też mieszkam nad morzem i od kilkunastu dni muszę skrobać szyby w samochodzie. Ale nie musi to być obniżenie temperatury. Myślę, że może to być punktowe przebarwienie fizjologiczne / brunatnienie jesienne związane z przemieszczaniem się makro i mikroskładników a do tego te obniżenia temperatury. Niedaleko Pucka ma Pani Ogród botaniczny w Orlu koło Starej Kiszewy i tam z tego co pamiętam mamy, kilka dorodnych okazów kwitnącego tulipanowca, który tak reaguje zmianą kolorystyki jak Pani opisuje. A może Pani skorzysta z aplikacji Dr Kwiatek. Te zdjęcia też dojdą do mnie. Myślę, że na wiosnę będzie Pani miała zdrowe i wykształcone liście.

    Pozdrawiam 

  • Pytanie

    Dzień dobry, ostatnio zauważyłam, że z jednej strony zachorował mój tulipanowiec. Nigdy nie miał takich objawów (spalone, poskręcane liście) i przez ostatnie kilka lat nawet kwitł. Choroba pojawiła się z jednej strony drzewa ale w kilku ogniskach o średnicy około 30-50cm każde. Z góry dziękuję za pomoc!

    Odpowiedź

    Szanowna Pani Karolino opiekuję się kilkoma tulipanowcami w ogrodzie botanicznym. Drzewo to raczej generuje problemy fizjologiczne niż choroby grzybowe. Po opisie bardzo trudno jest mnie zaopiniować z jaką chorobą mamy do czynienia. A może były już przymrozki i liscie zmieniają zabarwienie a do tego wtórnie wchodzi szara pleśń. Jeżeli mamy w dzień dodatnie temperatury powyżej 10 C to może należałoby wykonać profilaktycznie zabieg systemicznym fungicydem TOPSIN z dodatkiem antystresora fizjologicznego SUPERPLON K. Dobrze jednak byłoby abym dostał do wglądu parę zdjęć z objawami. Czy w tym roku drzewo nie kwitło ?
    Pozdrawiam serdecznie.