Piękna długa i stosunkowo sucha jesień. Potem opady i utrzymująca się temperatura powyżej 3-4 0 C. I wreszcie przyszła zima z opadami śniegu i delikatnym mrozem. Zanim jednak przyszła można było obserwować w niektórych rejonach kraju początki przedwiośnia. Gdzie nigdzie pojawiły się pierwsze krokusy oraz inne wczesnowiosenne rośliny. W cieplejszych rejonach kraju niektórzy sadownicy wykonali już pierwsze zabiegi przeciwko kędzierzawości liści brzoskwiń ponieważ obserwowali początki nabrzmiewania pąków. Gdy towarzyszy tej fazie utrzymująca się w ciągu dnia temperatura powietrza powyżej 50 C należy wykonać zabieg chemiczny. Zima już miała odejść w zapomnienie, a okazało się, że jeszcze trochę przyjdzie nam oglądać zimowe krajobrazy za oknem. Co w takim bądź razie z roślinami, które rozpoczęły już wegetację?
W momencie gdy temperatury będą utrzymywać się do poziomu kilku stopni poniżej zera nie powinno to zaszkodzić pąkom drzew i krzewów owocowych oraz ozdobnych. Gorzej gdy temperatura osiągnie minus kilkanaście stopni. Wówczas niektóre pąki mogą przemarznąć. Tak niskie temperatury mogą negatywnie wpływać na trawniki oraz inne rośliny jednoroczne. Przy braku okrywy śnieżnej może dojść do ich wymarznięcia. Śnieg działa w tym momencie jako naturalna osłona chroniąca rośliny przed niskimi temperaturami. Jednak gdy warstwa śniegu jest zbyt gruba i długo zalega na trawniku może dojść do pojawienia się groźnej choroby traw, a mianowicie pleśni śniegowej. Na pewno wiele osób pamięta jakie były problemy z tą chorobą po zeszłorocznej zimie, oraz jak wyglądały trawniki gdzie ta choroba wystąpiła.
Minusowe temperatury mogą przynieść ogrodnikom także pewne korzyści. Grzybnia mączniaka prawdziwego jabłoni zimuje w pąkach i przemarza w temperaturze około -25 0 C. Dlatego też, dobrze by było gdyby chociaż kilka nocy charakteryzowało się tak dużymi spadkami temperatury. Wrażliwsze rośliny należy wówczas ochronić przed chłodami wykorzystując do tego osłony z agrowłókniny czy też mat słomianych.


